Fryzury lansowane przez gwiazdy Gwiazdy eksperymentują z fryzurami na wielkie gale. Na co dzień wolą naturalne fale lub delikatnie prostowane włosy. Jesienią sprawdzą się praktyczne upięcia, którym nie straszna będzie wilgoć.
Skromna fryzura uczennicy nabiera seksapilu. Jennifer Lopez i Blake Lively sprawiają, że klasyczny warkocz zyskuje nową odsłonę. Wystarczy gładko zaczesać włosy nad czołem, upiąć na czubku głowy i wykonać niedbały, nieregularny splot. Jeśli jesteś bardziej leniwa albo wolisz wizerunek słonecznej dziewczyny jak Kate Hudson, upnij warkocz nisko przy karku, pozwól mu luźno opadać na ramiona, a z przodu seksownie wypuść kilka kosmyków. Jennifer Aniston i Rachel Bilson nigdy nie zmieniają fryzury: najlepiej czują się w długich, prostych, cieniowanych włosach. Innowacja: przedziałek delikatnie z boku. Jeśli odrasta Ci grzywka i nie masz pojęcia co z nią zrobić, by nie opadała smutno na bok, weź przykład z Molly Sims. Długą grzywkę upięła w zabawną falę nad czołem i spięła spinką. Jeśli wolisz tradycyjny hollywoodzki look, jesienią możesz spać spokojnie. Długie lejące się fale wróciły do łask. Jak je nosić na blond włosach pokazała Kate Bosworth, a na ciemnych nowa seksbomba Megan Fox. Jeśli lata 20. wydają Ci się zbyt odległe, spróbuj jak się czujesz we wcieleniu z lat 50. January Jones wykonała ciekawy falowany kok na wzór tych widzianych na jesiennym pokazie Moschino. Natapiruj delikatnie włosy, upnij je w kucyk na czubku głowy, a przód uformuj w wyrazistą falę. Naszą ulubioną fryzurą jest jednak mały dziewczęcy koczek zaplatany przy karku, w którym będziesz wyglądać jak uczennica angielskiej pensji. Widziany na pokazie Ralpha Laurena i na czerwonym dywanie w wykonaniu Hayden Panettiere koczek, dobrze wygląda nie tylko do gładko zaczesanych włosów, ale także do delikatnego tapira.
/fot. East News/
|
|
|
|
|
|