LOOKTV.PL » KULTURA » Muzyka » „NEED YOU NOW”...



„NEED YOU NOW”...
NEED YOU NOW to tytuł drugiego albumu zdobywców GRAMMY, tria Lady Antebellum, a zarazem nazwa pierwszej piosenki na płycie opowiadającej o rozpaczliwej tęsknocie rozdzielonych kochanków, która sprawia, że nad ranem pragną swojej obecności. Lecz ta mantra „potrzebuję cię teraz”, to nie tylko wezwanie zostawiane sobie przez byłych na sekretarce telefonicznej w środku nocy.

Ten wers mógłby równie dobrze posłużyć jako sygnał SOS skierowany do zespołu przez fanów i przemysł fonograficzny. Pierwsza płyta grupy z roku 2008 była rzadkim przypadkiem debiutu, który z miejsca wylądował na szczytach list przebojów i zyskał platynowy status. Emocjonalna więź, która w krótkim czasie wytworzyła się pomiędzy zespołem i publicznością dzięki kilku przebojowym singlom i trasom koncertowym sprawiła, że fani chcą – nie, potrzebujଠ– więcej.

Na szczęście nie musimy wzorem bohaterów piosenki tytułowej dzwonić po kilku głębszych w środku nocy, by dostać to, czego pragniemy. Niecałe dwa lata po słynnym debiucie tria do sklepów trafi NEED YOU NOW, które z pewnością ten głód zaspokoi. Druga płyta zespołu nie tylko zadebiutowała na 1 miejscu listy Billboard Top 200, gdzie pozostawała przez 2 tygodnie, lecz zdobyła także platynę w USA (1 milion sprzedanych egzemplarzy) w zaledwie trzy tygodnie i, co najbardziej niezwykłe, powróciła ponownie na szczyty list przebojów. Lady Antebellum może się pochwalić dwoma wielkimi hitami z rzędu: poprzedni zatytułowany „I Run to You” podbił listy przebojów w lipcu, a teraz „Need You Now” spędziło wiele tygodni na 1 miejscu, zwiastując publikację nowej płyty.

NEED YOU NOW pojawia się tuż po zdobyciu przez zespół pierwszej w karierze nagrody Grammy. Od czasu występu podczas gali Grammy i publikacji albumu zespół Lady Antebellum wystąpił w wielu programach telewizyjnych, w tym The Oprah Winfrey Show, Today Show, Late Show with David Letterman i Tonight Show.

Sukces w wyścigu o Grammy w odczuciu zespołu podniósł poprzeczkę. „Wiele od nas oczekiwano,” mówi Charles Kelley, który obok Hillary Scott udziela się w grupie wokalnie. „Już popularność pierwszego albumu sprawiła, że musieliśmy się wykazać. Wielu ludzi pokładało w nas duże nadzieje i nam kibicowało. Dlatego jesteśmy bardzo podekscytowani wydaniem drugiego krążka.”

„Będę szczera,” mówi Hillary. „Ktoś zapytał mnie, czy cieszę się z nagrody. Odpowiedziałam: ‘I to jak!’, ale w głębi duszy myślałam: ‘A przy tym jestem przerażona’. Po takim sukcesie nie możesz pójść wstecz…”

„Nie no, możesz pójść wstecz,” dodaje pragmatyczny Charles z nerwowym chichotem.

„Ta nagroda sprawiła, że pragnęliśmy pracować jeszcze ciężej i nagrywać jeszcze lepsze piosenki. Rozwijać się jako muzycy i udowodnić, że na nią zasłużyliśmy,” opowiada Hillary.

Ten płomienny zapał dobrze słychać na całej płycie NEED YOU NOW, która popisowo utrzymuje delikatną, choć nie zawsze grzeczną równowagę pomiędzy emocjonalnymi, poruszającymi balladami i wysokooktanowymi, energetycznymi numerami, które z miejsca porwą całe stadiony. Trio wspólnie napisało 8 spośród 11 utworów na płytę, a współpracę ułatwiła znacznie silniejsza więź, niż ta łącząca grupę przy tworzeniu pierwszej płyty. W końcu debiut powstał niedługo po tym, gdy w 2006 roku starzy kumple Charles i Dave trafili na Hillary i postanowili założyć zespół.

„Dzięki sukcesowi pierwszej płyty mogliśmy zatrudnić fantastycznych autorów piosenek, którzy teraz zgodziliby się na współpracę,” mówi Dave, gitarzysta grupy i wykonawca dodatkowych partii wokalnych. „Ale najważniejsze jest to, że dziś naszą trójkę łączy bardzo bliska przyjaźń. Przez ostatnie trzy i pół roku podczas tras spędzaliśmy ze sobą niemal każdy dzień. Dlatego kiedy zaczynaliśmy pracę nad nowym materiałem, wiedzieliśmy już, jak się ze sobą komunikować. Potrafimy pisać piosenki oddzielnie, ale gdy pracujemy razem, tworzy się wyjątkowa atmosfera. Wiem, co myśli Hillary i wiem, co myśli Charles; lepiej się dogadujemy i wzajemnie inspirujemy.”

„Gdy Hillary miała problemy w życiu osobistym, wiedzieliśmy o tym,” mówi Charles. „Mówiliśmy: ‘Wykorzystaj to piekło, przez które przechodzisz! Przelej emocje w piosenkę!’ Podczas komponowania każdy z nas wiedział, co się dzieje w życiu pozostałych.”

„O ile pozwolą mi się wygadać!” śmieje się Hillary, sugerując, że różnice płciowe w zespole odgrywają pewną rolę w kwestii zwierzeń. „Ale widziałam ich wzruszonych. Kiedy omawiamy prywatne kwestie, powstają takie piosenki jak ‘Ready to Love Again’ (ostatni utwór na płycie).” „Pisanie piosenek to dla nas niemal terapia grupowa,” potwierdza Charles.

Zespół docierał się w świetle reflektorów, a to nie było łatwe. Z drugiej strony, jego członkowie bardzo cenią sobie bliską więź z fanami, a strona internetowa Lady Antebellum wyznacza w sieci nowe standardy. W ciągu ostatnich dwóch lat co tydzień na swojej stronie, która zawiera także aplikacje społecznościowe, zespół zamieszcza filmy wideo w ramach cyklu „Webisode Wednesday” (do tej pory ukazało się ponad 100 odcinków). Klipy pokazują fanom życie i działalność zespołu w ciągu poprzednich kilku dni. Kameralne, zabawne i bardzo szczere filmy każdego tygodnia zbierają dziesiątki tysięcy odtworzeń.

Debiutancki album Lady Antebellum stał się przebojem błyskawicznie: zadebiutował na pierwszym miejscu listy bestsellerowych albumów. To rzadkie zjawisko określa się w żargonie fonograficznym jako… miłość od pierwszego wejrzenia. Pierwszą prawdziwą trasę zespół zagrał w wielkich salach koncertowych i dziś przyznaje, że jako świeżo założona formacja, miał na początku braki pod względem występów na żywo. „Było trochę za wcześnie na tak duże koncerty, choć publiczność przyjmowała nas wspaniale i z dużą wyrozumiałością,” wspomina Charles. „Potem oceniliśmy, co trzeba poprawić i zaczęliśmy grać na festynach i festiwalach. Wciąż popełnialiśmy błędy, ale na tego typu imprezach nie miało to aż tak ogromnej wagi. W pierwszym roku koncertowania zagraliśmy ponad 200 występów na żywo. Straciliśmy zresztą mnóstwo pieniędzy, bo graliśmy małe koncerty, które kosztowały nas dwukrotność naszej gaży.”

Gdy grupa zyskała wprawę w występach na żywo, postanowiła wstrzymać się z absorbującym koncertowaniem, by skoncentrować się na drugim albumie, którego wydanie planowano na rok 2009.

Tym razem za współprodukcję odpowiadał sam zespół, z najlepiej obeznanym w pracy w studio Dave’em na czele. Na krześle reżysera ponownie usiadł słynny Paul Worley, producent wielu przebojowych albumów największych gwiazd pop. „Paul ufa naszym instynktom i szanuje nasze dążenia, ale 30 lat jego doświadczenia jest nie do przecenienia,” mówi Charles. „Nie ma pomysłu, którego by już kiedyś nie przetestował, więc potrafi ocenić, co się sprawdzi, a co nie. Ciągle go męczyłem, żeby nałożył na siebie więcej gitar i zagęścił brzmienie, a on odpowiadał: ‘Pozwól materiałowi odetchnąć, niech to brzmi organicznie, niech każdy instrument ma wyraźną przestrzeń.’ Bez kogoś, kto sprowadzi cię na ziemię, łatwo schrzanić coś, co wcześniej było piękne.”

To oczywiste, że Worley doskonale rozumie fakt, że niczego nie trzeba dokładać i nie wolno zakłócać pięknych harmonii i mieszanych wokali, z których słynie zespół.

Mężczyzna i kobieta jako równoprawni frontmani grupy to według Hillary duża zaleta: „Myślę, że dzięki temu możemy więcej wyrazić i dotrzeć do większej liczby ludzi. Nigdy nie mogłabym zaśpiewać takiej piosenki, jak ‘Hello World’ i sprawić, by była tak przekonująca, jak z wokalem Charlesa.” Podział roli lidera zapewnia też większą dynamikę podczas koncertów. „Kiedy w piosence ja jestem główną wokalistką, Charles i Dave mogą się razem powygłupiać. Kiedy śpiewam duet z Charlesem, możemy – bez zbędnej teatralności – niemal odegrać piosenkę i opowiedzieć pewną historię w bardziej wyrazisty sposób: czasem bardziej dramatyczny, czasem bardziej radosny, a czasem zalotny.”

Charles potwierdza: „Dwoje wokalistów przewodnich może zabierać publiczność w różne światy. Myślę też, że niektórzy od razu bardziej polubią głos Hillary, a inni mój. Do tego dochodzi Dave i możliwość śpiewania harmonii. Gdy miksujemy nagranie, często nie zdajemy sobie sprawy, jak istotne są harmonie wokalne, dopóki nie pojawią się w piosence. Czasem dwa męskie głosy zlewają się w nagraniu, ale druga barwa bardzo ociepla brzmienie mojego wokalu. Gdyby zabrakło choć jednego elementu układanki: jego głos był za wysoki albo mój... Mamy wielkie szczęście, że się odnaleźliśmy i nasze losy potoczyły się tak, jak się potoczyły.”

Nie wszystkie piosenki na Need You Now są poważne. Na przykład numer „Stars Tonight” jest przeznaczony do tego, „by porwać publiczność koncertu do tańca”, śmieje się Dave. „Ma przypomnieć naszym fanom, że mamy też na koncie piosenki takie, jak ‘Lookin’ for a Good Time,’” Ale na każdą dawkę czystego eskapizmu przypadają tu dwa zastrzyki nieupiększonej prawdy.

„Pewnego dnia, podczas pracy nad płytą, nie spałam do 5 rano, lecz pisałam email do Dave’a i Charlesa,” wspomina Hillary. „Spojrzałam z dystansu na powody, z których powstawały poszczególne piosenki i nagle zrozumiałam, że każda z nich opowiada o dawaniu z siebie wszystkiego. Czy jej tekst to desperackie, dyktowane tęsknotą wezwanie do kochanka, jak w ‘Need You Now’, czy jak w ‘American Honey’ – nostalgiczna refleksja o pragnieniu powrotu do czasów niewinności i czułości. Podobnie jest z ‘Hello World” - opowieści o człowieku, w którym budzi się dusza; który otwiera oczy i znów dostrzega to, co naprawdę ważne w jego życiu.”

„Kiedy znajdziesz się ciemnej dolinie, jest okropnie i czujesz się źle, ale dzięki przykrym doświadczeniom bardziej później doceniasz widok ze szczytu góry,” mówi Hillary. „Tak staram się przeżyć życie: ciesząc się każdą chwilą. Kiedy czuję ból, nie tłumię go. To naturalne – opłakiwać utratę kogoś lub czegoś, co kochaliśmy. To właśnie napisałam do chłopaków: że jestem dumna z naszej umiejętności szczerego przekazywania emocji.”

Na NEED YOU NOW znaleźć można sporo subtelnych podtekstów i motywów przewodnich. Po „American Honey”, wspaniałej balladzie o przebudzeniu do życia dzięki nostalgii za przeszłością, rozbrzmiewa utwór „Hello World” opowiadający o podobnym ożywieniu, lecz tym razem tekst zawiera bardziej optymistyczną wizję przyszłości. Pierwszy i ostatni utwór na płycie charakteryzuje największa emocjonalna nagość: zamykające album „Ready to Love Again”, które Hillary określa „prawdopodobnie najbardziej osobistą piosenką na płycie” stanowi swego rodzaju odpowiedź na utwór tytułowy z początku krążka.

Zespół wciąż jest zaskoczony, że singiel „Need You Now” tak błyskawicznie zawędrował na pierwsze miejsce listy przebojów. „Szczerze mówiąc, myślałem, że będzie ciężko,” mówi Charles. „Ale wiem, że jest w tym numerze szczerość, która porusza słuchaczy.”

Parafrazując „Casablankę”, ta płyta to kolejny etap pięknej przyjaźni. „Gdy ‘I Run to You’ stało się naszym pierwszym przebojem nr 1, po raz pierwszy poczułam, że wszystko się zgadza: publiczność, my jako artyści - wszystkie części układanki do siebie pasują,” mówi Hillary. „Nasi fani dowiedzieli się więcej o tym, co chcemy przekazać i kim jesteśmy. I takich nas polubili. Podobnie z naszym drugim hitem nr 1 ‘Need You Now’. To bardzo wiarygodnie szczera i otwarta piosenka. Wspaniale jest czuć, jak nasza więź umacnia się i pogłębia. Słuchacze nas rozumieją! My rozumiemy ich! Cudownie!” Wypijmy za to, by ta pomyślna współpraca trwa jeszcze wiele, wiele lat.







LOOK TV | HAIRSTYLERZnajdź swój salon z LOOK TV
 - Ryby i owoce morza - pieczony łos...
Ryby i owoce morza - pieczony łos...
 - Ćwiczenia typu Shape
Ćwiczenia typu Shape
 - Ulga dla kręgosłupa
Ulga dla kręgosłupa
 - Prowincje RPA
Prowincje RPA
 - Bronzery – jak je nakładać?...
Bronzery – jak je nakładać?...
 - David Guetta i jego One Love
David Guetta i jego One Love
LOOK TV FORUM
Kultura osobista - jak wybrnąć z niezręcznej sytuacji? | olala »
Książki do słuchania, co się stało z audycjami radiowymi? | Kaska »
Duże, czy małe kina? Wasza opinia. | jolus18 »
Senność - co sądzicie o tym filmie? | talina »
Coś dla gości z zagranicy | Renata »
Która marka odzieżowa jest Ci najbliższa??
Reserved H&M
Zara House
głosuj  |   zobacz wyniki


LOOK TV - to pierwsza w Polsce telewizja w salonach fryzjerskich oraz videoportal. Widzowie mają możliwość zapoznania się z wieloma tematami takimi jak moda, zdrowie, gwiazdy, podróże i modne fryzury Użytkownicy looktv.pl mogą także wziąć udział w dyskusjach na forum, skorzystać z porad ekspertów z różnych dziedzin, zobaczyć interesujące i atrakcyjne materiały video, wywiady z gwiazdami, premiery filmowe, pokazy mody, galerie zdjęć, czy oryginalne przepisy.