Nowa fala Jeśli uważasz, że kucyki, warkocze i korony są dobre dla niewinnych pensjonarek, rozpuść włosy i wysusz je na wietrze. Naturalne fale to wiosenny wabik.
Chociaż porządnie ułożone fale w stylu Weroniki Lake są superkobiece, na co dzień łatwiej ułożyć włosy w luźne i niedbałe fale jak z pokazów Versace, Valentino, czy Proenza Schouler. Idealne wiosenne włosy powinny wyglądać jak czesane morską bryzą. Takie fale powstają najczęściej po myciu. By osiągnąć efekt pełnych objętości fal, po myciu nakładamy na włosy piankę zwiększającą objętość, a następnie pozwalamy im wyschnąć bez suszarki. Możemy też zapleść na noc warkoczyk tak, by rano włosy skręcały się w szalony sposób. Włosy same ułożą się w lekko kołtuniaste fale. By wyglądały bardziej regularnie, delikatnie podkręcamy je na szczotce albo na cienkiej prostownicy. Fale powinny zaczynać się w połowie głowy, a nie u nasady włosów. By włosy zachowały objętość w ciągu dnia, przeczesuj je palcami.
Jeśli masz proste włosy, które nie chcą kręcić się w fale, spróbuj zakręcić na lokówkę kilka zaledwie pasm i przeczesz szczotką, by loki zamieniły się w fale.
/fot. East News/ |
|