Bądź moim followersem! Gwiazdy mają nowe hobby: tweetowanie. Na platformie społecznościowej zamieszczają swoje prywatne zdjęcia bez makijażu, wiadomości do swoich ukochanych, informacje o nowych projektach i związkach. Ekshibicjonizm, czy świetna promocja? |
|
|
Od kilku lat gwiazdy padają ofiarą wrednych paparazzi i przesadnie dociekliwych dziennikarzy. Wiele z nich wypowiedziało otwartą wojnę przeciwko upowszechnianiu informacji z ich prywatnego życia. Jednak od kiedy pojawił się Twitter (za Wikipedią: darmowy serwis społecznościowy udostępniający usługę mikroblogowania umożliwiającą użytkownikom wysyłanie oraz odczytywanie krótkich wiadomości) gwiazdy poszły po rozum do głowy i przejęły kontrolę nad tym jakie prywatne informacje wydostają się na zewnątrz. Pierwszą gwiazdą Twittera był Ashton Kutcher. Ścigał się z kanałem CNN i wygrał zdobywając jako pierwszy milion followersów (czyli osób śledzących na bieżąco informacje, które publikuje). W jego ślady poszła najpierw jego żona Demi Moore, potem młode gwiazdy (takie jak Lindsay Lohan, Paris Hilton Nicole Richie, Lauren Conrad, Amanda Bynes), później gwiazdy pierwszego formatu takie jak P.Diddy, Dita von Teese, czy Jessica Alba. Codziennie Twitter przeżywa kolejną falę oblężenia. Gwiazdy publikują starannie wyselekcjonowane informacje o swoim życiu: o tym z kim i gdzie bywają, czym się obecnie zajmują i jakie projekty planują. Nie ujawniając zbyt wielu szczegółów, dają fanom możliwość zajrzenia za kulisy ich życia. Jednak w przeciwieństwie do nieautoryzowanych informacji pochodzących od paparazzi, gwiazdy same sterują przekazem. Publikują zdjęcia z wakacji, prezentują zaprojektowane przez siebie ubrania i pozdrawiają inne gwiazdy. Najbardziej ekshibicjonistyczną gwiazdą jest Demi Moore, która ostatnio opublikowała swoje zdjęcie bez makijażu i w rozczochranych włosach. Tym sposobem gwiazdy zdobywają nowych fanów, a tym samym widzów ich filmów, czy klientów ich kolekcji. Sprawnie działająca machina pozwala im ujawnić tylko tyle informacji, na ile mają ochotę, a ich followersom wydaje się, że stają się częścią życia gwiazd. Mogą nie tylko śledzić osobiste wpisy i oglądać zdjęcia, ale także odpisywać na krótkie notki. Dzięki temu gwiazdy jako pierwsze informują o swoich działaniach i uprzedzają plotki. A fani czują się niezwykle wyróżnieni mogąc dzielić się z ukochaną gwiazdą przemyśleniami na jej temat. Wszyscy są zadowoleni. Pytanie tylko: kiedy to się znudzi?
/fot. East News/
|
|
|