|
|
|
|
Filmy:
Zimowe ciepło
Tej zimy rozmiar ma znaczenie. Czapki, szaliki i rękawiczki rosną w oczach i osiągają rozmiary XXL.
Większość dziewczyn uważa, że źle wygląda w okryciach głowy i boi się zimy, bo zamiast wąskich płaszczy trzeba nosić wielkie puchówki i grube szaliki. Teraz mroźne dni to najlepszy czas, by pokazać co w modzie piszczy. Najmodniejsze w tym sezonie są grube wełniane szaliki w norweskie sploty, którymi owiniesz szyje co najmniej trzykrotnie. Niektóre szale osiągają długość do 3 metrów! Najładniej wyglądają te w kremowym albo brązowym kolorze. Nie bój się także wyrazistych frędzli i pomponów. Do szalika możesz dokupić w zestawie wielką wełnianą czapę. Koniecznie za dużą. Może mieć fason szerokiego beretu albo długiego kokona. Takie czapy najładniej wyglądają do rozpuszczonych włosów albo do grzywki. Możesz poszaleć z kolorami i rodzajami splotów. Jeśli jest ci naprawdę zimno, pokuś się o wielką futrzaną czapę lubianą przez wszystkich mieszkańców dalekiej Północy. Sprawdź, czy twoja mama nie ma takiej w szafie, przejdź się do lumpeksu albo kup czapę ze sztucznego futerka w jednej z sieciówek. Jeśli naprawdę czujesz się fatalnie w czapce, pozostają ci nauszniki. Urocze, trochę dziecinne, ale skutecznie ogrzewają wrażliwe uszy. Nie możesz pozwolić, by było ci zimno w dłonie. Modne są rękawiczki skórzane i wełniane, im dłuższe tym lepsze. Najmodniejsze sięgają aż do łokci. Najbardziej urocze są te z jednym palcem albo na sznurku jak dla małej dziewczynki. A może podobają ci się kobiece mufki? Takie też znajdziesz w sklepach w tym sezonie. Nie zapomnij o ciepłych butach. Ale jeśli nie lubisz wysokich kozaków albo wciąż chodzisz w spódniczkach, zaopatrz się w ocieplacze. Modne w latach 80. wracają do łask w wełnianej i praktycznej wersji. Trzymaj się ciepło i modnie!
/fot. Marta Wojtal/
|
|
|
|
|
|
|