Filmy:
Upokorzenie na Video Music Awards
Barack Obama nazwał go dupkiem. Gwiazdy showbiznesu nie przebierały w słowach i publicznie potępiły jego zachowanie. O kim mowa? O najbardziej zarozumiałym i pyskatym raperze Ameryki, który co roku na rozdaniach nagród wywołuje nowy skandal.
Tym razem Kanye West przegiął. Podczas rozdania nagród VMA na oczach całej Ameryki upokorzył młodą piosenkarkę country Taylor Swift, która odbierała nagrodę za "najlepsze kobiece wideo". Raper wtargnął na scenę i próbował uciszyć dziewczynę apelując, że nagroda należy się Beyonce. Zapłakana Swfit ukryła się za kulisami, a obecna na gali publiczność wygwizdała samozwańczego obrońcę Beyonce, który został wyproszony z imprezy. Sytuację udało się naprawić samej Knowles, która wyszła na scenę z młodziutką piosenkarką country. West najpierw tłumaczył, że jego zachowanie było spontaniczne i szczere. Potem zaczął przepraszać Taylor, a w jednym z programów TV rozpłakał się na wizji.
Mówi się, że Kanye ma problemy z alkoholem i że właśnie zbyt częste zaglądanie do butelki jest winne jego skandalicznemu zachowaniu. To rapera i tak nie tłumaczy. Część środowiska muzycznego zaczęła bronić Westa. Jay-Z powiedział, że raper jest spontaniczny i szczery i nie potrafił się powstrzymać przed wyrażeniem uczuć. Beyonce w kilka dni po programie także tłumaczyła Westa, mówiąc, że wystąpił on w obronie sztuki. Uznała, że tak bardzo wierzył w jej zwycięstwo i uznawał słuszność przyznania jej nagrody, że ostateczna wygrana Taylor Swift go zaskoczyła i załamała. Zwycięsko z tej sytuacji wyszła Taylor Swift, która zyskała sympatię i współczucie mediów. Jeszcze większą przychylność zyskała dzięki randkom z gwiazdą „Zmierzchu” i „Księżyca w nowiu” Taylorem Lautnerem. Gwiazdy łączy nie tylko imię i młody wiek, ale także szybko zdobyta sława. Początkowi ich romansu przyglądają się z ciekawością wszystkie media i wyjątkowo nie węszą skandalu, tylko życzą młodym zakochanym jak najlepiej. Jednak w Halloween Swift udało się wywołać skandal, który może przyćmić nawet wydarzenie na VMA. Podczas przyjęcia organizowanego przez Katy Perry, Taylor zrobiła sobie zdjęcia z chłopakiem, który ma na koszulce narysowaną swastykę. Sama Swift pokazała się w sukience z napisem „JW”, co można tłumaczyć jako „Jew hater” (nienawidząca Żydów). Agent Swift zarzeka się, że piosenkarka nie zauważyła ogromnej czerwonej swastyki i że cała sytuacja to tylko niewinny halloweenowy żart. Ciekawe jak na ten „żart” zareagują jej obrońcy?
/fot. East News/
|