Filmy:
Turban czy opaska?
Afro pod turbanem
Przez lata turbany były ulubionym nakryciem głowy gwiazd Hollywood i odważnych indywidualistek. Od kiedy jednak pojawiły się na wybiegach w wiosennych kolekcjach światowych kreatorów mody, na nowo robią furorę.
Niewiele z nas słyszało, iż to słynny Paul Poiret sto lat temu przeszczepił na europejskie ulice nakrycie głowy noszone przez mężczyzn od Egiptu po Indie. W 1911 r. Paryż wprost oszalał na punkcie Baletów Rosyjskich Diagilewa, które wywołały kolejną w dziejach mody "gorączkę orientalną". Zgodnie z duchem czasów Paul Poiret ubrał kobiety w bajecznie kolorowe turbany, które stały się jego znakiem firmowym.
W tym egzotycznym nakryciu głowy pozowały do zdjęć Pola Negri, Greta Garbo czy Ava Gardner – nic więc dziwnego, że stał się symbolem hollywoodzkiego glamour pierwszej wody. Na ulice trafił ponownie pod koniec lat 60. Głównie dzięki legendarnej firmie Biba.
W tym sezonie nie ma wątpliwości, że turban tryumfalnie powraca – przynajmniej w wielkim świecie. Jeszcze nie wiadomo, czy trafi na ulice, jest to bowiem wciąż propozycja dla lubiących się wyróżniać. Dla tych Pań, które marzą, by nauczyć się wiązać turban i chcą zasmakować egzotyki we własnym wydaniu, stworzyłyśmy krótką instrukcję, dzięki której czynność ta będzie łatwiejsza.
1. potrzebny jest długi i dość szeroki szal lub sporej wielkości chusta
2. włosy związujemy w koński ogon lub układamy wszystkie do tyłu
3. układamy środek szala gładko z przodu głowy; zakrywamy tyle czoła, ile uważamy za konieczne
4. obie końcówki szala lub chusty krzyżujemy z tyłu głowy, zasłaniając dokładnie włosy
5. z przodu, na tym, co było gładko ułożone, przekładamy (krzyżujemy) oba zrolowane końce szala i wracamy nimi do tyłu
6. staramy się oba końce zawiązać dość ściśle, tak by turban się nie rozluźnił i nie spadał lub się nie zsuwał.
Życzymy powodzenia!
Wystylizuj swoje afro
Jak je zrobić, już podpowiadaliśmy, teraz jedynie w telegraficznym skrócie przypominamy, jak powstaje afrykańska fryzura na europejskich włosach…
Na cienką lokówkę nakręcamy każde pasmo włosów. Zdejmujemy je po kilku sekundach i pozostawiamy do czasu, aż włosy wystygną.
Po zakończeniu nawijania włosów na lokówkę cała głowa tonie w efektownych „sprężynkach”. Palcami rozdzielamy pasma loków i tapirujemy wszystkie włosy, tworząc w ten sposób dużą objętość fryzury typową właśnie dla afro.
W celu utrwalenia pracochłonnej fryzurki całość solidnie spryskujemy lakierem do włosów.
Afro wygląda doskonale, kiedy przewiążesz głowę szalikiem lub apaszką, tworząc w ten sposób opaskę. Im szersza, tym efekt będzie ciekawszy. Wystarczy zawiązać ją z tyłu na mocny supeł, a nie powinna spaść. Kolorystyka takich dodatków jest oczywiście dowolna, polecamy jednak odcienie zwane „kolorami ziemi”. Wszelkie zielenie, beże, fiolety, borda czy pomarańcze będą wyglądały w roli opaski wprost znakomicie.
Warto nadmienić, iż świetnie do tego typu uczesania pasować będą długie, wiszące kolczyki w egzotycznym stylu. Mogą być okrągłe, podłużne, proste, najważniejsze jednak, by przyciągały męskie spojrzenia.
Eksperymentujcie! Odwaga do przenoszenia trendów na ulice jest bardzo trendy.
|
|
 |
|