|
|
|
|
Filmy:
Atrakcje nie tylko narciarskie
Nowe oblicza zimowych sportów gwarantują ”odjazdowe” klimaty i urozmaicenie na tyrolskich stokach. Dzięki nowej generacji sprzętu na trasach i odcinkach specjalnych można teraz wypróbowywać zupełnie nowe formy ruchu. Siedząc, leżąc, stojąc – wszystko jest możliwe. Wyrafinowane technologie niektórych zjazdowców przypominają czasem sceny z filmów z Jamesem Bondem. Snowscooter, snow cart, airboard i snowfox coraz liczniej wkraczają na tereny należące dotychczas wyłącznie do narciarzy. Ale i ci, dzięki funcarvingowi, stają się prawdziwie cyrkowymi artystami w swojej dyscyplinie.
Wiele regionów i ośrodków narciarskich nastawiło się już całkowicie na te nowe doświadczenia: przed południem na snowboardzie, w południe może funcarver, a po południu testowanie snowfoxa? Nie ma sprawy! Wypożyczalnie stoją otworem i można w nich też od razu otrzymać profesjonalne wskazówki. Niekiedy nawet od zwycięzców olimpiad.
Cały ten sprzęt ma jedną wspólną cechę – nawet nowicjusz może stosunkowo łatwo opanować technikę jazdy. A dzięki temu szybko poznać nowe przyjemności i zakosztować spektakularnych doświadczeń. To zupełnie nowy smak śnieżnego pyłu!
Snowscooter działa jak klasyczny skuter, tyle że pod spodem ma coś w rodzaju snowboardu. To fantastyczna zabawa przede wszystkim w grupie, kiedy można razem sunąć przez funpark.
Snow fox to optymalne połączenie sanek i nart carvingowych. Przypiąwszy sobie do stóp dwie krótkie narty, „śnieżne lisy” siedzą na zwrotnym stelażu. Ten łatwy do opanowania sprzęt steruje się wychyleniami na bok całego ciała, co pozwala na pokonywanie nawet ostrych zakrętów.
Snowbike tylko brakiem kół różni się od mountain bike’a. Poniżej kierownicy drogę przez śnieg torują sobie krótkie narty. Snowbikes przekonują do siebie dzięki ramom z materiału wysokiej jakości i wyrafinowanej amortyzacji.
Snowcart pozwala na widowiskowe drifty i przyjemne ślizgi. Ta przeznaczona na narciarskie trasy odmiana gokarta jest seryjnie wyposażana w siedzenia kubełkowe, całkowicie amortyzowaną ramę, hamulce bezpieczeństwa i obudowę podobną do pojazdów formuły 1.
Airboard funkcjonuje jak poduszkowiec, tyle że na śniegu. Zjeżdża się w tych high-tech sankach w szalonym pędzie na brzuchu, jak w skeletonie.
Niektórzy organizatorzy imprez typu out-door zapraszają na snowrafting, udostępniając także wiosła i kask. Odporne charaktery mogą wypróbować zorbing, tocząc się po śniegu z szybkością dochodzącą do 50km/h w wielkiej, amortyzowanej komorami powietrznymi kuli. Snowtubing obiecuje szalone zjazdy na specjalnie przystosowanych gumowych oponach.
Wszystkie te atrakcje czekają na Państwa w Tyrolu. Austriackie ośnieżone zbocza gór czekają na odważnych, którzy pokażą światu, do czego są zdolni. Tegoroczna zima też się kiedyś skończy, toteż radzimy jak najszybciej zaplanować podróż i skorzystać z najpopularniejszych w tym sezonie śnieżnych uciech. Kto wie, czy w przyszłym roku nie pojawią się zamiast nich jeszcze nowsze, jeszcze lepsze, jeszcze atrakcyjniejsze...
|
|
 |
|
|
|
|